Ars Cameralis Silesiae Superioris

ⅩⅩ Festiwal Ars Cameralis 2011

|


Między aniołami a gitarowym brudem

Symfonia Ludwiga van Beethovena w wykonaniu Concerto Köln, agresywny, elektroniczny puls The Glitch Mob, olśniewające folkrockowe harmonie Fleet Foxes, anioły Illyi i Emilii Kabakov w sercu Katowic. Kolizje światów, mieszanka języków… Przed nami ⅩⅩ edycja Festiwalu Ars Cameralis, który w listopadzie zawładnie przestrzenią Górnego Śląska.

Pierwszy anioł stoi tuż za rogiem

Ars Cameralis, jak zdecydowana większość dwudziestolatków, nie przywiązuje szczególnego znaczenia do okrągłych rocznic. Nie świętuje swego jubileuszu efekciarsko ani powierzchownie. Nie grozi nam także ostentacyjność zbytecznych fajerwerków. Ot, co najwyżej można wymienić kilku artystów goszczących na Festiwalu w przeszłości: David Lynch, John Zorn, Kronos Quartet, Antonio Saura, The National, Calexico, wystawy braci Chapman, Hansa Bellmera i Josepha Beuysa. Okrągła rocznica staje się doskonałą okazją do pominięcia wszelkich wymiarów rocznicowego blichtru, poza stworzeniem kolejnego, jak najmocniejszego festiwalowego programu, który wyłamie sporo zardzewiałych zamków, wyważy z hukiem drzwi i zauroczy ciągiem artystycznych wydarzeń, a czasem, pozwoli bywalcowi festiwalowych imprez zasnuć się jesienną mgłą, zapatrzeć się w melancholijne pejzaże i kształty śląskich miast. Tajemnica tkwi w stworzeniu nieprzewidywalnej sytuacji przygody, która bez reszty pochłonie przechodnia, a on, w konsekwencji podjęcia gry, raptem staje się aktywnym uczestnikiem, niezapowiedzianym aniołem, integralną częścią festiwalowego zamieszania, postacią, która wnika w jego strukturę, aktywnie zaciąga się dymem snutej właśnie opowieści.

Miejsce poza mapą

Festiwal Ars Cameralis nie mieści się w żadnej kategorii jakże licznych festiwalowych wydarzeń w naszym kraju, które nadpływają rwącym nurtem niemal co dnia. Jest nieokrzesanym dziwolągiem, którego, jakże często, nie wiadomo jak ugryźć, zaklasyfikować. Czas trwania akcji? Ponad trzy tygodnie! Wielość i różnorodność proponowanych gestów ociera się o schizofreniczny wielogłosowy szum. Wędrówki pomiędzy poszczególnymi festiwalowymi zdarzeniami jakże często przypominają ginącą umiejętność błądzenia w labiryncie wykutym w meandrach sztuki. Ale co równie istotne, stają się także wyprawami przez listopadową, zapadającą w mgłę krainę Górnego Śląska, przez przestrzeń zaniku, buntu, romantycznych gestów uśpionych dzielnic i tajemniczych zakamarków. Oto zderzenia planet, rozbłyskujące światła, natłok artystycznych imprez, które nie stanowią archipelagów samotnych wysp, lecz tworzą między sobą swoistą pajęczynę, zmyślnie utkaną sieć, wiele ryzykownych, połączonych ze sobą naczyń, a jednocześnie znaczeń.

Anioł bierze do ręki gitarę

Jeżeli anioł wniknie w nadłamany pejzaż miasta, wówczas zmieni się serce anioła, lecz zmieni się także, już na zawsze, miasto. Są na siebie nawzajem skazani. Dopełniają się, oddziałują na siebie. Ars Cameralis jest swego rodzaju intelektualną pułapką, w którą z rozkoszą wpadają ci, którzy nie znają umiaru w głodzie życia i — jak powtórzylibyśmy za Ezrą Poundem — pragną wciąż doskonalić swą ciekawość świata. Dodajmy: świata sztuki.

Nie ma sensu wyliczać wszystkich festiwalowych wydarzeń i olśnień. Zainteresowanych odsyłamy do zapoznania się ze szczegółowym, bogatym programem, który zrealizowany zostanie w licznych teatrach, galeriach, klubach muzycznych, koncertowych salach i w całkiem kameralnych przestrzeniach Katowic, Chorzowa, Mikołowa i Sosnowca.

Festiwalowa wędrówka opiera się na bogactwie języków i gestów. Na idei zawładnięcia miejską, metropolitalną przestrzenią Górnego Śląska, której rytm przez kilka tygodni będzie wybijany przez wizje, obrazy, dźwięki brudnej gitary i anielskie skrzypce. Oto udostępniona zbłąkanemu przechodniowi przestrzeń, w której na pierwszy rzut oka możemy poczuć się nieco zagubieni natłokiem propozycji, dopiero po chwili, gdy zaczynamy łączyć wszystkie zaproponowane przez organizatorów wątki, odnajdujemy przejrzystą krainę, po której, trzymając w dłoni mapę —  festiwalowy program — wędrujemy z poczuciem pewności i ekscytacji.

Istotnym elementu każdego wędrowania jest labirynt, w tym przypadku, festiwalowy program, w który organizatorzy pragną wciągnąć licznych przechodniów. „Przechodniu, idź powiedz Sparcie, żeśmy tu…” nie polegli! Górny Śląsk od ponad 20 lat w sposób arbitralny i wreszcie skuteczny, pozbywa się nagromadzonych przez lata kompleksów wobec pozostałych regionów Polski. Poprzecinany wzdłuż i wszerz szlakami rozpadu, był przez lata labiryntem dusznym, zastygłym, zakończonym ze wszystkich stron autentyczną ścianą. Ars Cameralis proponuje multiplikowanie rozwidlających się dróg, które w swej wirtuozerii, posiadają jednak coś głęboko tożsamego, prowadzą w stronę takiej sztuki, która poza swym urokiem, niewolna jest od stawiania najistotniejszych pytań, podkreślonych i wzmocnionych grą świateł.

Co wpadnie do koszyka?

Festiwal rozpoczyna się 7 listopada swoistym elektronicznym „before party”, na które zaprasza The Glitch Mob. Lecz gdy już wszyscy zaczną poddawać się pulsującemu rytmowi nocy, dzień później na scenę Klubu Hipnoza wejdą muzycy z wciąż eksperymentującej grupy Faust. Artyści o pomnikowej i legendarnej randze utworzą w przestrzeni festiwalowego obozowiska całkiem spore i zacne grono. Należy także wspomnieć o Stephanie Malkmusie (czy ktoś wyobraża sobie mówienie o współczesnej muzyce gitarowej bez odniesienia się do zespołu, któremu przed laty liderował, czyli grupie Pavement?). Inną kanoniczną postacią jest Jane Birkin, dawna muza Serge’a Gainbourga, aktorka i wokalistka, która w duecie ze swym ukochanym wyśpiewała najpiękniejsze w całej historii muzyki miłosne wyznanie: Je T’aime. Koncertowi towarzyszył będzie przegląd filmów Agnes Vardy, pośród których pojawią się obrazy o Jane Birkin oraz z nią w roli głównej.

Tropiciele najistotniejszych zjawisk na współczesnej alternatywnej scenie muzycznej ekscytować się będą koncertami znajdujących się na wielkiej fali wznoszącej Fleet Foxes, M83 i Billa Callahana, kapitalnego amerykańskiego barda, operującego zjawiskowym barytonem (pierwszy koncert w Polsce!).

Przy okazji spotkania snującego się wokół postaci jednego z najwybitniejszych polskich pisarzy XX wieku Kornela Filipowicza, w kameralnym Mikołowie zagości między innymi Wisława Szymborska, Bronisław Maj oraz dwóch synów pisarza. W tymże Mikołowie odbędzie się także sesja poświęcona Thomasowi Bernhardowi, a w ramach tradycyjnego już, undergroundowego Zbiegu poetyckiego NaDziko pojawią się m.in. Ukrainiec Andrij Bondar, Piotr Sommer oraz Julia Fiedorczuk.

Spektakle Jana Klaty odsłonią kurtynę pozorów współczesnego świata, pokazując rozpadanie się systemów wartości, wewnętrzną pustkę ludzi bezradnych wobec odzyskanej nie tak dawno wolności. Jedna z najwybitniejszych współczesnych fotograficzek Collier Schorr zaniepokoi nas smutkiem śmierci płynącym z ludzkich twarzy, a wizje aniołów — romantyczne i zupełnie z romantyzmu odarte — zaprezentują Ilya Emillia Kabakov. Ich instalacje pojawią się nie tylko w Galerii Rondo Sztuki w Katowicach, lecz również wnikną w przestrzeń miasta. Bo przecież jeśli anioł pojawi się w miejskim pejzażu, zmieni się serce anioła, zmieni się też miasto…

Anioł czasem się wznosi, a czasem opada

Festiwal Ars Cameralis od dwudziestu lat chodzi swoimi drogami, tkwiąc niejako w systemie, lecz nade wszystko poza systemem. Zmienia się, ewoluuje, odczytuje świat na nowo, reagując na to, jak przebiegają jego pęknięcia, jakie sny się kończą, a jakie niespodziewanie się zaczynają.

Nadchodząca XX edycja Festiwalu Ars Cameralis, ponad trzytygodniowego święta sztuki we wszystkich jej niepokojących i istotnych wymiarach, przyniesie zapewne niejedno oczarowanie, pobudzi niepokojem, niełatwymi pytaniami. Jak zwykle każdy festiwalowy dzień będzie także niósł ze sobą mocny gest zapraszający wszystkich do współuczestnictwa i ważnego spotkania na wielu poziomach. A reszta jest sztuką i światem gotowym do odkrycia.

Bartłomiej Majzel

/ tekst z katalogu festiwalowego na rok 2011


Artyści

ⅩⅩ edycja odbyła się w dniach 7 — 28 listopada 2011 roku.

Muzyka 2011

The Glitch Mob, Sun Glitters, Faust, The Band of Endless Noise, Jane Birkin, Bill Callahan, Concerto Köln, Alela Diane, Fleet Foxes, Charles Bradley & His Extraordinaires, John Grant, Stranded Horse, El Guincho, Fisz Emade Tworzywo Sztuczne, Asi Mina i Orkiestra Leopolda, I got you on Tape, Dominik Gawroński, M83, Stephen Malkmus & The Jicks

Sztuka 2011

Jerzy Skarżyński. Architekt wyobraźni — seria wystaw przygotowanych we współpracy z Centrum Scenografii Polskiej, Oddział Muzeum Śląskiego
Ilya & Emilia Kabakov, Collier Schorr

Teatr 2011

Teatr Jana Klaty: Teatr Polski z Wrocławia, Teatr Polski Bydgoszcz

Literatura 2011

Zbieg Poetycki NaDziko: Andrij Bondar, Ivan Štrpka, Julia Fiedorczuk, Piotr Sommer, Artur Grabowski, Trupa NaDziko (Wojciech Brzoska, Radosław Kobierski, Bartłomiej Majzel, Maciej Melecki, Grzegorz Olszański, Krzysztof Siwczyk)

Film 2011

Agnès Varda, Sergio Caballero

Konferencja 2011

Małe rzeczy odsyłają do wieczności. Spotkanie wokół twórczości Kornela Filipowicza: Aleksander Filipowicz, Marcin Filipowicz, Wisława Szymborska

Thomas Bernhard — agresja i niemoc: Sława Lisiecka, Monika Muskała, Jakub Momro, Zdzisław Jaskuła, Karol Franczak, Krystian Lupa, Krzysztof Varga, Adam Lipszyc, Paweł Mościcki

Organizator

Nasi partnerzy

Patroni medialni

zamknij