Ars Cameralis Silesiae Superioris


Andrzej Tobis. Kobieta biegnie i wstydzi się, że biegnie

czerwiec — lipiec 2002 | Muzeum Śląskie


W październiku 2001 roku, na marginesie pobytu w Wenecji podczas Biennale Sztuki, miało miejsce zdarzenie, które znacząco wpłynęło na poruszenie porządku narracji, tożsamości czasu oraz skali barw obrazów, składających się na jeden z nowych cykli prac Andrzeja Tobisa. Związki przyczynowo-skutkowe tej historii nie stanowią materiału wyłącznie dla historyków i krytyków sztuki, lecz mogą też być inspiracją dla tych wszystkich, którzy posiadają nieograniczone zainteresowania detektywistyczne. Bezpośrednio zdarzenie dotyczy listów, których materia słowna zaczęła ożywiać się i wykraczać poza brzegi tych kilku pożółkłych kartek zawieszonych na ścianie jednej z weneckich cafeterii, stając się bezpośrednio źródłem plastycznego doznania nie tylko dla artysty. Koniecznie należy uwzględnić fakt, iż relacja poniższa jest wyłącznie glosą do twórczości Andrzeja Tobisa, gdyż to konkretne zdarzenie w jego twórczości uzyskuje perspektywę uniwersalną, wprawia cały jego kosmos w nieustanny ruch. Nie odnajdujemy w twórczości artysty uporządkowanego świata, lecz obrazy pełne aluzji, plastycznych odniesień, artystycznych masek. Stajemy przed światem tylko pozornie statycznym, ponieważ otrzymujemy świadectwo niezwykłego bogactwa rzeczywistości, mieniącej się kolorami snów i półsennych halucynacji oraz paletą barw bedącą efektem realnych i wyimaginowanych wędrówek. (…)

/ Marek Zieliński 

zamknij